Wzloty i upadki mody

3Jeśli wydaje się Wam, że moda cały czas przeżywa swój najwyższy próg możliwości i cały czas idzie do przodu to jest to niestety mylny pogląd. Tak jak w każdej dziedzinie obecnej na rynku, na której można zarobić tak i w modzie zdarzają się okresy gorsze i lepsze – co za tym idzie wiele firm także traci na modowym interesie. Przejdźmy jednak do rzeczy – historia mody nie układała się źle do momentu kiedy przyszedł kryzys – pierwsze takie symptomy o lekkim upadku świata mody miały miejsce już w roku 2007 jednak niektórzy potraktowali to zbyt błaho i przyniosło to swoje odzwierciedlenie już w roku następnym kiedy faktycznie nastąpił kryzys dosięgający głównie mody. Bardzo wiele butików na całym świecie musiało zostać zlikwidowanych ze względu na wysokie koszta prowadzenia i stosunkowo niskie przychody ze sprzedaży kolekcji. W lepszej sytuacji – i to znacznie były oczywiście większe domy mody, które jak wiadomo zlikwidowały tylko nieliczne oddziały i mogły sobie pozwolić na zachowanie reszty –w przypadku jednak pojedynczych przedsiębiorców decyzja ta pozbawiła ich jedynego źródła utrzymania. W roku następnym czyli 2009 sytuacja nieco się polepszyła ale i tak nie było się z czego cieszyć – zamykane zostały kolejne butiki jednak w ilości o połowę mniejszej niż rok wcześniej, wielu projektantów również wycofało się ze swoich zawodów. Więc jak wygląda moda teraz w roku 2010? Cóż póki co możemy zaobserwować, że w tej kwestii nie jest tragicznie – powstają nowe kolekcje, które odnoszą sukcesy. Do poprawy sytuacji mody według nas zdecydowanie przyczyniła się fascynacja zeszłymi latami i epokami. Niemal w każdej kolekcji jesiennej i zimowej na rok 2010 możemy zauważyć wpływy stylu retro – wkradł on się do kolekcji na stałe i tak naprawdę zmieniany jest w niewielkim stopniu. Jednak osoby odpowiedzialne na finanse grup zajmujących się modą podkreślają, że jest to tylko chwilowy wzrost formy, który niedługo może zakończyć się kolejną klęską. Co więc powinny zrobić domy mody ale i inne marki czy sieciówki, do których my zwykli konsumenci mamy dostęp? Przede wszystkim wydaje nam się, że ceny niektórych ubrań czy dodatków nie są do końca przemyślane i nie idą w parze z materiałami z jakich te ubrania zostały wykonane a przecież klient wymaga najlepszej jakości skoro płaci za to wysokie sumy. Dodatkowo nie mamy nic przeciwko promocjom – wystarczy żeby marka zrobiła przyjazną reklamę, dotarła do większej grupy a nie tylko do wybranego widza. Jeśli chodzi o bardziej znane i ekskluzywne marki to niestety prawda jest taka, że w naszym kraju nie możemy pozwolić sobie na założenie „dziwnej” kreacji chyba, że jesteśmy aktorkami czy piosenkarkami ale nawet wtedy zostaniemy wyśmiane – poza tym nie są to stroje na zwykłe okazje a przy tym nie na fundusze przeciętnej kobiety. Jeśli takie firmy rozszerzyły by swój asortyment o bardziej klasyczne ubiory to jednak kto wie może to przyniosłoby markom nowych klientów i byłoby rozwiązaniem problemów. Specjaliści większych marek odzieżowych powinni to koniecznie rozważyć.

Wiecznie modne elementy ubioru

10Moda cały czas się zmienia i to nie ulega żadnej wątpliwości jednak są pewne stałe elementy, które zawsze będą modne i powinnyśmy je mieć w swoich szafach bo być może akurat niespodziewanie natrafi się okazja kiedy będziemy mogły je założyć. Zacznijmy od pierwszego trendu, który zresztą powraca na wybiegi i do kolekcji niemal do roku – jest to skóra i skórzane ubiory. Najpopularniejszym elementem skórzanym są chyba kurtki, które można dopasować niemal do wszystkiego – tak do stroju codziennego jak i na wielkie gale. Takie kurtki skórzane są też noszone przez gwiazdy większego formatu więc obserwując portale plotkarskie możemy brać spokojnie z nich przykład. Drugim takim elementem ubioru są buty skórzane, które również pasują do wielu różnych strojów a przede wszystkim mamy do wyboru wiele wzorów i fasonów butów skórzanych. Dodatkowym plusem jest to, że takie obuwie jest bardzo wytrzymałe dlatego też jeśli za kilka lat wróci trend na dany fason to nie będziemy musiały wydawać pieniędzy a i będziemy mieć coś innego niż reszta kobiet – a przecież to się bardzo liczy w potyczkach modowych. Dla bardziej zwariowanych kobiet polecamy również skórzane sukienki czy spódniczki – jednak w tym wypadku trzeba uważać aby nie przesadzić zbytnio ze stylizacją. Kolejną tkaniną – bo tak to można nazwać, która co roku króluje w okresach jesiennych i zimowych jest dzianina. Jest niezwykle praktyczna ze względu na to, że oprócz tego iż jest ciepła to w miarę ładnie wygląda. Znane sieciówki co roku oferują nam modne tuniczki czy sweterki wykonane właśnie z dzianiny i pomimo tego, że niektóre osoby są do niej zrażone to może jednak warto spróbować zakupić sobie jeden taki sweterek niż z góry oceniać, że to nie dla nas. Koronki – jedni uważają, że są tandetne inni natomiast fani koronek noszą je przez cały rok. Oczywiście latem łatwiej „przemycić” koronki w naszym stroju ponieważ kiedy jest ciepło spokojnie możemy nosić czy to bluzeczki wykonane z koronki czy nawet legginsy z dodatkiem koronki. Zimą natomiast nadają się one raczej na okazje takie jak imprezy w klubach czy zabawy karnawałowe. Według nas koronki bardzo ładnie się prezentują zwłaszcza właśnie w okresach letnich, na opalonych działać – topy koronkowe więc są idealnym wyjście na miasto aby wzbudzić zachwyt wszystkich mężczyzn na ulicy. Deseniem, który od kilkunastu lat utrzymuje się w modzie i praktycznie nie zmienia się jego popularność są paski – tego lata nastąpił prawdziwy wzrost zainteresowania paskami za sprawą stylu marynarskiego. Każda z kobiet natomiast doskonale wie, że paski są odpowiednie na wszystkie okazje niezależnie od tego czy jest to normalny, codzienny czas czy impreza, paski również wybierane są w kreacjach wieczorowych – w dobrym wydaniu naprawdę robią furorę. A teraz zastanówmy się czy mamy, którykolwiek z wymienionych hitów mody w swojej szafie a jeśli nie to być może jest to idealna okazja aby przy najbliższej okazji zakupić coś takiego co kiedyś stanie się naszą kartą przetargową w modzie.

Jak dobrać dla siebie strój?

2Rzeczą wiadomą i oczywistą jest, że można na siebie włożyć cokolwiek i dla osób, które modą się interesować nie będą nie stanowi to żadnego problemu. W przypadku jednak kiedy dbamy o swój wygląd a szczególnie jeśli pokazujemy się w miejscach publicznych jak uczelnia czy chociażby gdy pracujemy w biurze lub innym miejscu gdzie będziemy mieć kontakt z ludźmi nie możemy pozwolić sobie na zły wygląd. Niestety wiele osób lekceważy swój ubiór nie zdając sobie całkowicie sprawy z tego, że strojem możemy czy to poprawić nasz wygląd czy to zepsuć. Przede wszystkim strój powinien być dobrany odpowiednio do naszego wieku – jest to pierwsze kryterium jakie w ogóle powinnyśmy brać pod uwagę ponieważ to wpływa nie tylko na nasz wygląd ale jak również wykazały badania na samopoczucie kobiet, które niejako utożsamiają się z wiekiem kobiety, która mogłaby nosić dany typ ubioru. Dlatego nie pasuje aby starsza Pani prezentowała całe swoje nogi w mini – nawet jeśli są piękne, a młoda kobieta aby skrywała się pod spódnicami długości trzy czwarte do połowy łydki i pod grubymi żakietami czy kardiganami. Kolejnym krokiem będzie określenie typu swojej sylwetki – w Internecie znajduje się bardzo wiele artykułów na ten temat wystarczy tylko, że znajdziemy odpowiedni i określimy wedle niego typ sylwetki. Musimy tam zwrócić uwagę na aspekty takie jak talia, pas, biust i wszystkie inne wymiary, która w łatwy sposób da się wizualnie określić – ewentualnie możemy się również mierzyć ale w takiej sytuacji znacznie dłużej zajmie wizyta krawca a co za tym idzie koszt będzie wyższy. Warto tu zauważyć, że do każdego typu sylwetki dopasowane są zwykle przy artykułach opisy jak powinnyśmy się ubierać, czesać, malować- głównie są to jednak informacje na temat tego jakie fasony pasują do naszej osoby i ewentualnie jakie kolory można połączyć ze fasonami, wzorami. Jest to bardzo ważne bo o ile jeszcze da się znieść widok szczupłej kobiety nie do końca dobrze ubranej to jeśli ktoś jest minimalnie grubszy to takie rzeczy nie tylko psują całość wyglądu ale dodają jeszcze dodatkowej tuszy. Naturalnymi zasadami natomiast odnoszącymi się do dopasowania stroje jest oczywiście stwierdzenie, że grubsza kobieta nie powinna na siebie zakładać zbyt obcisłych strojów i wzorzystych bo to sprawia, że wydaje się ona być jeszcze masywniejsza. Szczupłe osoby natomiast nie powinny ubierać się w luźne stroje typu szersze kardigany, Szwedy – z tego niestety trzeba w danym momencie zrezygnować. Prawda jest taka, że nawet osoby z najmniejszym talentem modowych, które zbytnio się tym nie interesują i chodzą w „byle czym” jeśli zaczną czytać tego typu artykuły i zaczną się poważnie zastanawiać nad zmianą wizerunku to z całą pewnością to osiągną. Kwestia tego, że jest to doświadczenie zdobywane wraz z upływem czasu – dlatego można wykształcić w sobie zmysł estetyki modowej godny największych artystów. Dlatego jeśli chcemy coś zmienić to nie zastanawiajmy się zbyt długo tylko po prostu działajmy zgodnie ze wskazówkami naszego rozumu – zawsze potem można pozostać przy starym stylu.

Czerwień, krata i styl damy kier

23Czerwień niemal od zawsze kojarzyła się z mocnymi kobietami ale również ze specjalnymi okazjami jak kolacja z ukochanym mężczyznom czy chociażby święta. Podczas takich specjalnych okazji kobiety pozwalały sobie niegdyś na odrobinę szaleństwa w swoim wyglądzie zachowując przy tym elegancję, klasę a także szyk. Ale ponieważ moda idzie do przodu to zmienia się też pogląd kobiet na temat wykorzystania czerwieni niekoniecznie na specjalne okazje ale po prostu aby podkreślić nawet na co dzień swoją kobiecość i rozbudzić zmysły otaczających nas ludzi. Jesień 2010 niesie ze sobą bardzo dużo różnego rodzaju trendów i wśród nich jest między innymi wykorzystanie czerwieni ale nie samej a w połączeniu dodatków w szkocką kratkę i dodatków beżowych – ten ostatni motyw to lekka fascynacja modą nude, która przetrwała jeszcze z trendów letnich. Mogłoby się wydawać, że czerwień przeznaczona jest tylko dla wieczorowych sukienek i tego typu kreacji jednak my udowodnimy Wam, że jest to kolejne absurdalne założenie, które niestety nie ma pokrycia z rzeczywistością. Faktycznie nap oczątek zaproponujemy Wam czerwoną sukienkę o dosyć luźnym kroju – bowiem sukienka ta może być wykonana z jedwabnego szyfonu, który będzie wyglądał jak tak zwany lejący się materiał ale będzie bardzo lekki i wszystko będzie powiewało niczym na wietrze. Długość tej sukienki najlepiej aby sięgała lekko za kolano tak aby przy większym podmuchu nie odsłoniła sukienka niepotrzebnych partii naszego ciała. Do takiej sukienki załóżmy beżowy kardigan z grubszego materiału – oczywiście rozpinany i w takim samym kolorze jak kardigan buty. W takim stroju spokojnie możemy udać się do pracy ponieważ beż idealnie zneutralizuje mocną czerwień. Kolejna stylizacja, którą przedstawimy to właśnie zestaw ze spodniami – wybierzmy eleganckie spodnie w kant, koniecznie w kolorze ostrej czerwieni. Do tego załóżmy beżowy top – może być z domieszką koronki czy falbanek w okolicach biustu a na wierzch załóżmy marynarkę ale już nie czerwoną pod kolor spodni a beżową, nieco ciemniejszą od topu. Jeśli chodzi o buty to w tym wypadku mogą być one czerwone jednak w kolorze nieco ciemniejszym od spodni – lekko wpadającym w bordo – koniecznie na obcasie ponieważ wyszczupli to nogę w spodniach. Oczywiście nie każda kobieta jest na tyle odważna aby zakładać od razu cały zestaw w czerwieni, wiele z nas nie chce słyszeć nawet o czerwonej sukience a jednak chciałaby nadać swojej stylizacji lekkiego pazura. Ale dla tych pań też mamy doskonałe rozwiązanie. Wystarczy, że wybierzemy stonowane kolory naszego ubioru – mamy tutaj na myśli na przykład czarny golfik i szarą spódnicę – wydaje się Wam ten zestaw nudny? Owszem , zatem możemy ożywić go biżuterią w kolorze czerwonym – nie bójmy się tu masywnej biżuterii ponieważ doskonale podkreśli ona stonowane barwy stroju. A jeżeli jesteśmy bardziej odważne to wybierzmy też czerwone buty ale muszą być koniecznie w identycznym odcieniu jak biżuteria. Czerwień jak więc widać możemy wykorzystać na wiele sposobów i żaden z nich nie musi być nudny.