Moda z marketów

14Spotkaliście się kiedyś z poglądem, że prawdziwa moda to tylko i wyłącznie stroje od wielkich projektantów światowych czy też najdroższych marek sieciowych z galerii handlowych – zapewne tak, my jednak zapewniamy Was, że nie ma nic bardziej mylnego niż taki pogląd i podejście do tematu mody. Tak naprawdę przecież moda tworzy się każdego dnia i również my ją tworzymy a cóż takiego tworzącego jest w tym, że pójdziemy do najdroższego sklepu w mieście i kupimy sukienkę za kilkaset złotych skoro nie będzie w tym żadnego naszego wkładu poza drogą. Moda powinna wychodzić w pewnym stopniu od nas samych to znaczy, że możemy tworzyć stylizację z różnych części garderoby niekoniecznie tylko tych pochodzących z markowych sklepów. Od pewnego czasu spotykamy się ze zjawiskiem wielkich supermarketów gdzie można kupić dosłownie wszystko – od pewnego czasu do tych rzeczy zaliczają się również ubrania wszak jest to część naszego rynku, która przynosi wielkie dochody. Ludzie jednak z niechęcią podchodzą do kupowania ubrań w supermarketach – fakt część z nich jest kiepskiej jakości i po kilku przejściach się rozpada jednak jest to kwestia po pierwsze ceny tych ubrań a po drugie zależy to od kolekcji, która wychodzi do takiego marketu. Niektóre z nich są bowiem bardzo trwałe i możemy je nosić nawet długie lata. W takich zwykłych supermarketach dostaniemy niemal każdą część ubioru zaczynają od bielizny, poprzez spodnie, spódnice, sukienki a kończąc nawet na okryciach wierzchnich typu kożuszek lub futerko. Jak wcześniej wspominaliśmy ich cena jest stosunkowo niska więc nawet gdybyśmy miały tylko jeden sezon posiadać dany ciuszek to być może warto dokonać takiego zakupu. Naprzeciw stereotypom wyszła jednak znana chyba na całym świecie korporacja Tesco, która stworzyła niejako swoją markę odzieżową F&F i oferuje nam właśnie odzież. Trzeba przyznać, że my sami na początku nie byliśmy zbytnio przekonani do tego pomysłu – dopiero gdy faktycznie zobaczyliśmy co oferuje nam ta marka stwierdziliśmy, że jest to, to czego właśnie trzeba było na naszym rynku. Wszystkie kolekcje F&F trafiają w aktualnie panujące trendy – natomiast najmilszym zaskoczeniem była dla nas kolekcja na sezon jesień- zima 2010 bo oprócz powszechnie znanych trendów pojawiły się też całkiem ciekawe, nowe rozwiązania i fasony, których nie ma nigdy indziej. Kolorystyka tej kolekcji to głównie beże i szarości – mamy tutaj bardzo modne kardigany, sukienki, spódniczki, spodnie czy płaszczyki typu trencz. Wkradł się tam również trend na futerko, który wykorzystany jest w obszyciach niektórych części ubioru. To jednak nie wszystko ponieważ marka oferuje nam gotowe już komplety ubrań prezentujące się naszym zdaniem niejednokrotnie dużo lepiej niż komplety wystawiane na manekinach światowych marek. Zanim więc osądzimy tak zwaną „modę marketową” warto zgłębić nieco bardziej ten temat i zastanowić się czy faktycznie mamy rację bo jak się okazuje można ubrać się modnie za niezbyt duże pieniądze a inni nawet nie będą zdawać sobie sprawy gdzie kupiliśmy naszą odzież.