Moda z marketów
Spotkaliście się kiedyś z poglądem, że prawdziwa moda to tylko i wyłącznie stroje od wielkich projektantów światowych czy też najdroższych marek sieciowych z galerii handlowych – zapewne tak, my jednak zapewniamy Was, że nie ma nic bardziej mylnego niż taki pogląd i podejście do tematu mody. Tak naprawdę przecież moda tworzy się każdego dnia i również my ją tworzymy a cóż takiego tworzącego jest w tym, że pójdziemy do najdroższego sklepu w mieście i kupimy sukienkę za kilkaset złotych skoro nie będzie w tym żadnego naszego wkładu poza drogą. Moda powinna wychodzić w pewnym stopniu od nas samych to znaczy, że możemy tworzyć stylizację z różnych części garderoby niekoniecznie tylko tych pochodzących z markowych sklepów. Od pewnego czasu spotykamy się ze zjawiskiem wielkich supermarketów gdzie można kupić dosłownie wszystko – od pewnego czasu do tych rzeczy zaliczają się również ubrania wszak jest to część naszego rynku, która przynosi wielkie dochody. Ludzie jednak z niechęcią podchodzą do kupowania ubrań w supermarketach – fakt część z nich jest kiepskiej jakości i po kilku przejściach się rozpada jednak jest to kwestia po pierwsze ceny tych ubrań a po drugie zależy to od kolekcji, która wychodzi do takiego marketu. Niektóre z nich są bowiem bardzo trwałe i możemy je nosić nawet długie lata. W takich zwykłych supermarketach dostaniemy niemal każdą część ubioru zaczynają od bielizny, poprzez spodnie, spódnice, sukienki a kończąc nawet na okryciach wierzchnich typu kożuszek lub futerko. Jak wcześniej wspominaliśmy ich cena jest stosunkowo niska więc nawet gdybyśmy miały tylko jeden sezon posiadać dany ciuszek to być może warto dokonać takiego zakupu. Naprzeciw stereotypom wyszła jednak znana chyba na całym świecie korporacja Tesco, która stworzyła niejako swoją markę odzieżową F&F i oferuje nam właśnie odzież. Trzeba przyznać, że my sami na początku nie byliśmy zbytnio przekonani do tego pomysłu – dopiero gdy faktycznie zobaczyliśmy co oferuje nam ta marka stwierdziliśmy, że jest to, to czego właśnie trzeba było na naszym rynku. Wszystkie kolekcje F&F trafiają w aktualnie panujące trendy – natomiast najmilszym zaskoczeniem była dla nas kolekcja na sezon jesień- zima 2010 bo oprócz powszechnie znanych trendów pojawiły się też całkiem ciekawe, nowe rozwiązania i fasony, których nie ma nigdy indziej. Kolorystyka tej kolekcji to głównie beże i szarości – mamy tutaj bardzo modne kardigany, sukienki, spódniczki, spodnie czy płaszczyki typu trencz. Wkradł się tam również trend na futerko, który wykorzystany jest w obszyciach niektórych części ubioru. To jednak nie wszystko ponieważ marka oferuje nam gotowe już komplety ubrań prezentujące się naszym zdaniem niejednokrotnie dużo lepiej niż komplety wystawiane na manekinach światowych marek. Zanim więc osądzimy tak zwaną „modę marketową” warto zgłębić nieco bardziej ten temat i zastanowić się czy faktycznie mamy rację bo jak się okazuje można ubrać się modnie za niezbyt duże pieniądze a inni nawet nie będą zdawać sobie sprawy gdzie kupiliśmy naszą odzież.
Moda to zjawisko, które cały czas krąży – zmienia się, potem powraca i takie zmiany trwają ciągle. Faktem jest jednak, że podczas danego, konkretnego roku zazwyczaj trwa jeden główny trend kumulujący wokół siebie wszystkie inne. Tak jest co roku jednak niejakim ewenementem był rok 2009 gdzie mogliśmy zobaczyć prawdziwy wysyp trendów współgrających ze sobą na rynku. Trendy te nie konkurowały ze sobą – po prostu każdy z nich był równie obecny w kolekcjach i równie popularny. Postanowiliśmy więc przedstawić Wam całą galerię takich trendów wraz z konkretnymi przykładami ubiorów ponieważ być może w niedługim czasie niektóre z nich znowu staną na szczycie mody i zawładną naszym rynkiem a wtedy warto mieć pojęcie o konkretnym zagadnieniu. Przede wszystkim modna była skora i to od niej zaczniemy naszą wędrówkę po trendach roku 2009. Skóra jednak nie w wydaniu naturalnym gdzie zazwyczaj występuje w kolorze brązowym ale w wydaniu motocyklowym czy nawet rockowym. Oprócz tego, że dominowały trendowe kurtki skórzane oczywiście w kolorze czarnym to dodatkowo zawierały one w sobie ćwieki oraz inne metalowe sprzączki. Jednak motocyklowy styl ujawnił się nie tylko w kurteczkach ale również w dodatkach typu boty czy torebki. Fakt, że taką torebkę z ćwiekami możemy później wykorzystać na inne sposoby nawet z sukienką wieczorową. Kolejnym dosyć popularnym zjawiskiem był styl militarny – więc wszelkiego rodzaju ziele, moro, beże i wszystko co związane z wojskiem. Fasony dosyć surowe, przypominające rygor ale nie brakowało też luźniejszych elementów jak spodnie bojówki. Oczywiście elementem niezbędnym wykańczającym stylizację w tym charakterze uzupełniały wysokie buty – tak zwane oficerki, często sznurowane z przodu na całej długości. Zaraz po militariach klasyfikujemy modę „oversize” – czyli lekko za dużo ubrania ale za duże nie dlatego, że spowodowane to było zrzuceniem wagi tylko za duże z wyboru. Tutaj królowały przede wszystkim t-shirty z nadrukami, swetry czy spodnie z krokiem w kolanach – styl bardzo przypominający hip hop czy Dance. Jego kolorystyka była raczej umiarkowana – czerń i biel chociaż pojawiały się elementy kontrastowe – róż i seledyn ale tylko w dodatkach. Kwiaty i styl retro – tak to zdecydowanie trend, który obowiązywał przez cały rok. Podczas okresów letnich mogliśmy zobaczyć kwieciste sukienki, spódniczki, topy – połączenia słomkowego kapelusza z apaszką w deseń kwiatowy. W okresach chłodniejszych natomiast panie stawiały na bluzeczki z motywem kwiatowym czy dodatki – torby w kwiatki, spinki do włosów czy inne ozdoby z kwiatami. Nie brakowało również tradycyjnie panterki, która chociaż nie dominowała to jednak była obecna na tunikach, sweterkach – jednak w zmienionym i już nie standardowym stylu a w innych kolorach – przykładem może być chociażby szaro – niebieska panterka. Jak więc widzimy przekrój trendów w zeszłym roku był naprawdę ogromny ale co za tym idzie każda z nam mogła wybrać to co akurat jej odpowiadało, co zgodne jest z jej stylem i nie musiała martwić się, że nie wypada tego nosić.