Ubrania od Prady

6Każda z nas, która tylko minimalnie interesuje się modą pewnie zna słynne ubrania od Prady, które stały się już niemal symbolem luksusu i przede wszystkim dobrego wyglądu. Powstał na ten temat nawet film nawiązujący właśnie do rynku modowego związanego z Pradą a mianowicie „Diabeł ubiera się u Prady”. Trzeba tu jednak nadmienić, że film ukazuje głównie wady świata mody, ciężką pracę i brak skrupułów – dla miłośniczek jednak to znakomita okazja aby co niego obyć się z tematem. Wracając jednak do naszego właściwego zagadnienia trzeba przyznać, że Prada nie boi się dosyć ciekawych, nowoczesnych rozwiązań, których ciężko się doszukać tak w innych kolekcjach sławnych projektantów jak i nawet w markowych sieciówkach. Weźmy pod uwagę kolekcję jesienno zimową na sezon 2010/2011 bo dla nas jest on idealnym przykładem jak można bawić się z modą. Mamy tutaj ukierunkowanie stronę normalnych strojów z życia codziennego – faktycznie na pierwszy rzut oka tak się wydaje. Zaskakujące są zwłaszcza zwykłe sweterki utrzymane w stylu góralskim z tak zwanymi plecionymi warkoczami na sobie, od których bije wręcz bardzo widocznie czysty minimalizm. Jeśli chodzi o sukienki – bo pewnie tym większość kobiet będzie zainteresowana to kroje niemal wszystkie są klasyczne, w stylu retro z inspiracjami, z lat na przełomie od pięćdziesiątych do siedemdziesiątych. Sukienki dopasowane u góry, odcinane od pasa czy nawet już pod biustem i rozkloszowane na dole – ważne, że taki fason faktycznie pasuje niemal każdej kobiecie ponieważ chowa tak zbyt wąskie jak i zbyt szerokie biodra, nie podkreśla także defektów w talii. O ile jednak fasony tych sukienek są klasyczne to nie możemy już tego powiedzieć o kolorystyce. Chociaż sama kolorystyka nie zawiera w sobie jakichś specjalnych barw bo królują tutaj granaty, biele, błękity czy beże to są one połączone ze sobą takimi wzorami i deseniami, że faktycznie ubiory stają się prawdziwymi dziełami sztuki. Wykorzystane są tu w minimalnym stopniu również wzory kwiatowe, które powracają nas do letnich dni – pojawia się więc nutka sentymentalizmu. Zwróciliśmy również uwagę na okrycia wierzchnie jak kurteczki czy płaszczyki – powraca moda na długość do pasa ale nie jest to jedyny element w tych strojach, który powraca. Około dwóch lat temu bardzo popularne były zapinania szeregowe z wielkimi guzikami – również tutaj mamy do tego nawiązanie – pomimo, że guziki nie są już tak wielkie to jednak sam schemat zapinania pozostał niemal niezmienny. Kolekcja nas zachwyca z kilku powodów, które są bardzo ważne i trzeba na to zawsze zwracać uwagę przy wyborze ubioru zwłaszcza na chłodniejsze okresy roku jak jesień czy zima. Mianowicie przede wszystkim po pierwsze funkcjonalność stroju – czy wykonany jest z dobrych tkanin, które zapewnią nam odpowiednią temperaturę w chłodne dni a po drugie fasony właśnie – muszą one bowiem podkreślać naszą kobiecość bo szkoda kupować coś w czym będziemy wyglądać jak w przysłowiowym „worku”. U Prady w kolekcji jesień-zima 2010/2011 to wszystko zostało zachowane dlatego z pełną świadomością można wybierać te stroje.